Pew­nie część z Was pamięta czasy, gdy modne rze­czy można było kupić jedy­nie w Pewe­xie lub trzeba było jechać do War­szawy do Hof­flandu, który się mie­ścił w Domach Cen­trum. Dla bogat­szych był bazar w Rem­ber­to­wie, a dla mas bazar Różyc­kiego. Kró­lo­wały wtedy kolo­rowe futerka, lakie­ro­wane szpilki, deka­ty­zo­wany jeans i cha­rak­te­ry­styczne swe­try naj­czę­ściej pocho­dze­nia turec­kiego. Skó­rzane kurtki, czy jean­sowe z bia­łym futer­kiem od środka były marze­niem nie­jed­nej Polki i nie­jed­nego Polaka. Czy coś Wam to przy­po­mina???

Dziś te wszyst­kie rze­czy powró­ciły do mody oczy­wi­ście po liftingu, bo jakość dzi­siej­szych jest o niebo lep­sza od byw­szych ? Znów modne są jasne, deka­ty­zo­wane jeansy w połą­cze­niu z jean­sową kurtką tym razem z milu­sim futer­kiem (oczy­wi­ście sztucz­nym) jako tzw total look, czy czarne raj­stopy w kwiaty i inne wzory. Całe szczę­ście, że nie wraca zie­lona szminka utle­nia­jąca się po chwili na różowo. Pamię­ta­cie ją??? Ja nie­stety dosko­nale ? Chwila nie­uwagi przy malo­wa­niu i usta glo­no­jada gotowe, a nie można jej było tak łatwo zmyć ? Oj czy­hało na nas mło­dych wtedy dużo wyzwań i nie­spo­dzia­nek. Udane i tro­chę mniej udane sty­li­za­cje, które dziś z łezką w oku (nie wni­kam, czy z roz­pa­czy, czy ze śmie­chu) oglą­da­cie na sta­rych zdję­ciach. Pozo­sta­wiam Was dziś tro­chę nostal­gicz­nie i mam nadzieję, że całość przy­pad­nie Wam do gustu ?

fot. Ewa Szalewicz

 

kurtka Marella

bluzka Patrizia Pepe

spodnie Marella

buty Hogl

okulary H&M