Witaj­cie ? Dziś tzw. sty­lóweczka, z któ­rej naj­chęt­niej bym nie wycho­dziła, ku ubo­le­wa­niom uko­cha­nego, bo prze­cież to nie szpile i nie mini. Wygodna casu­alowa sty­li­za­cja na co dzień, na week­end, czy na podróż, która oprócz tego, że jest bar­dzo wygodna, co może się wyda­wać nudne, dzięki kolo­rom i meta­licz­nemu bez­rę­kaw­ni­kówi, taka nie jest.