Na wysoki połysk

Witaj­cie ? Dziś tzw. sty­lóweczka, z któ­rej naj­chęt­niej bym nie wycho­dziła, ku ubo­le­wa­niom uko­cha­nego, bo prze­cież to nie szpile i nie mini. Wygodna casu­alowa sty­li­za­cja na co dzień, na week­end, czy na podróż, która oprócz tego, że jest bar­dzo wygodna, co może się wyda­wać nudne, dzięki kolo­rom i meta­licz­nemu bez­rę­kaw­ni­kówi, taka nie jest.

Golf, golfik, golfunio

Kochani dziś wielki powrót swe­tra z gol­fem. Jeżeli jeste­ście w podob­nym wieku co ja to z pew­no­ścią macie w swo­jej sza­fie swe­try z gol­fem, które są gdzieś głę­boko wci­śnięte i tro­chę zapo­mniane. Teraz jest wła­śnie pora aby je wyjąć, odku­rzyć i znów nosić z dumą. Przez wiele lat były niemodne, a w tym sezo­nie przy­po­mnieli sobie o nim chyba wszy­scy pro­jek­tanci, Ci naj­zna­mie­nitsi, jak i Ci mniej znani, a skoro są w kolek­cjach naj­więk­szych to rów­nież w każ­dej sie­ciówce rów­nież je znaj­dziemy.

Instagram