numer 1: rytuał SPA

Chwila odde­chu dla każ­dej Mamy i relaks w SPA, to coś co czę­sto spy­chane jest przez nią na drugi plan i odkła­dane na wieczne ni­gdy. Nato­miast dobrym rozwiązaniem może być voucher ze stra­ża­kiem w postaci ogra­ni­czeń cza­so­wych, a naj­le­piej z odsta­wie­niem jesz­cze pod drzwi. Oczy­wi­ście możliwy jest chwi­lo­wy bun­t, wiedziony ilością wyimaginowanych obowiązków, ale w osta­tecz­nym roz­ra­chunku jej roz­pro­mie­niona i zre­lak­so­wana buzia będzie jak bal­sam dla naszego oka. Gdyby jed­nak tra­fił się Wam opór mate­rii zawsze pozo­staje seria kosme­ty­ków pięk­nie pach­ną­cych i relaksujących. Tu z pomocą może przyjść marka Ritu­als o któ­rej pisa­łam wcze­śniej. Domowe SPA,  zmyje cię­żar dnia codzien­nego pod warun­kiem, że wybie­rzemy zapach, który będzie ją odprę­żał, a nie drażnił. Znajomość preferencji zapachowych obowiązkowa 😉