Czy zna­cie kogoś ze zna­jo­mych kto nie lubi lub ni­gdy nie nosił jeansu. Przy­znam się, że ja jedną osobę, moją mamę, ale to praw­dziwy wyją­tek, bo mama ni­gdy nie nosiła spodni. Jeans jest obecny w naszym życiu od dzie­ciń­stwa, przez szkołę, zawody wyma­ga­jące ubrań z mate­riału nie do zdar­cia, czyli nikogo nie obra­ża­jąc tzw. roboli w zde­fa­so­no­wa­nych dawno spodniach, po wysty­li­zo­wa­nych ele­gan­ci­ków w jean­sach z naj­now­szych kolek­cji Dsqu­ared 2, czy Vete­ments.

Kochamy jeans za to że spra­wia, że nasza syl­wetka wygląda zgrab­niej, za róż­no­rod­ność kształ­tów, faso­nów, kolo­rów i kroi. Za to że są, a cza­sem pra­wie ich nie ma, za ich sek­sowny cha­rak­ter, za uni­wer­sa­lizm, wytrzy­ma­łość i to że odmła­dzają. Jedne na chwilę wycho­dzą z mody, a inne wra­cają, a nie­które zostają w naszej sza­fie na wiele lat i są naszym straż­ni­kiem wagi. Kiedy jesz­cze w nie wcho­dzimy to jest ok, a gdy już zapi­nają się tylko na leżąco i sia­da­nie staje się ryzy­kowne to wpa­damy w panikę i bie­rzemy się za sie­bie ? Jeans ni­gdy nie wyj­dzie z mody. Ja dziś wybra­łam czarne wyszczu­pla­jące jeansy One Teaspoon i nie­bie­ską odmła­dzającą kurtkę ide­alną na waka­cyjne wie­czory. Ide­alne jeansy są nie­za­stą­pione, warto je mieć lub cią­gle poszu­ki­wać ide­ału, prawda??? ?

fot. Ewa Szalewicz

 

spodnie One Teaspoon

kurtka Articles of Society Los Angeles

bluzka Ametican Eagle

buty Caprice

okulary Ray Ban

torebka YSL