18 czerwca w nie­dzielę na Kra­kow­skim Przedmie­ściu odbyło się praw­dziwe święto mody, War­saw Fashion Street. To coroczne wyda­rze­nie sku­pia miło­śni­ków, znaw­ców mody, pro­jek­tan­tów, gwiazdy oraz osoby dla któ­rych moda ma zna­cze­nie. Zaw­sze jest to praw­dziwa uczta dla kone­se­rów, ale rów­nież dla zwy­kłych prze­chod­niów, bo tam dosłow­nie moda wycho­dzi na ulicę i jest w zasięgu wzroku i słu­chu ludzi spa­ce­ru­ją­cych. Zwień­cze­niem całego dnia poka­zów jest wie­czorna gala, na któ­rej w tym roku swoją naj­now­szą kolek­cję zapre­zen­to­wała piękna kobieta i zdolna pro­jek­tantka Nata­lia Jaro­szew­ska.

Jaka jest kobieta Nata­lii? Moim zda­niem przede wszyst­kim kobieca, jest sobą, pod­kre­śla­jąc swoje atuty, nie prze­braną, ale pięk­nie ubraną, o róż­nych roz­mia­rach i kształ­tach, ale zawsze piękna. Nata­lia swoje pro­jekty zapre­zen­to­wała nie na mło­dziut­kich model­kach, ale na kobie­tach doj­rza­łych, aktor­kach, dzien­ni­kar­kach, pio­sen­kar­kach, bar­dzo róż­nych od sie­bie. Kolek­cja uszyta była z bia­łego lnu, a wszyst­kie dziew­czyny wyglą­dały pięk­nie, ja też mia­łam przy­jem­ność brać udział w tym poka­zie, zobacz­cie same ?