Wakacje, słońce, to relaks dla nas ale często koszmar dla naszej skóry. Wysuszona czynnikami zewnętrznymi staje się szorstka i traci swój blask. Nawilżanie, to niestety nie tyko czynność wykonywana raz czy dwa razy dziennie po prysznicu, z jakimś balsamem szybko nałożonym na ciało czy kremem na twarz, ale bardziej złożony proces. Należy zacząć od tego, że nawilżanie w dużej mierze zależy od czynników zewnętrznych i wewnętrznych. Po pierwsze musimy dużo pić, nie tylko wody, ale przede wszystkim kompotów. Wiem, zabrzmiało jak z szafy babci, niestety to prawda! Woda zaspokaja pragnienie. Jeśli dodamy do niej kilka owoców albo soku z cytryny, to odżywi nasze komórki a nie jedynie „przeleci” przez nasze nerki. Suplementy diety, jak olej z ogórecznika czy z wiesiołka, również nawilżają nas od środka.

Skórę od zewnątrz należy pielęgnować dobrze dobranymi kosmetykami, a nie tylko tymi które łatwo się nakłada. Od lat panuje moda na smarowanie się w okresie letnim olejkami, bo łatwiej, szybciej, z tą różnicą, że olejki częściej wysuszają niż nawadniają. Dlaczego? Zostawiając tłusty film na naszej skórze zaburzamy naturalny proces zachowania równowagi. Nasz organizm w naturalny sposób próbuje dopasować się do wilgotności jaka panuje na zewnątrz i nakładając na skórę coś w rodzaju foli, nie pozwalamy na odprowadzenie wody z wnętrza organizmu w takiej ilości, jaka jest niezbędna dla jej zachowania. Dlatego po zmyciu tłustych olejków często nasza skóra jest bardziej sucha, niż przed ich nałożeniem.

Nawilżanie to też złuszczanie, o którym latem nie chcemy nawet myśleć, bo przecież mamy opaloną skórę nie po to, żeby peelingami się jej pozbywać. Zapewniam Was, że opalenizna to nie tylko martwy naskórek, ale kolor skóry właściwej – a skóra pozbawiona martwego naskórka jest zdecydowanie łatwiejsza do nawilżenia. Poza tym wysuszone słońcem ciało należy nawilżać takimi kosmetykami, które chociażby w nazwie mają słowo „nawilżający” i są akceptowalne przez nas pod względem konsystencji, zapachu czy zwyczajnie ceny. Po wakacjach natomiast gorąco polecam Wam dziewczyny wizytę u profesjonalisty w celu oceny kondycji skóry i dobraniu indywidualnych zabiegów pielęgnacyjno –naprawczych.