Dziew­czyny co ja Wam tu będę wymy­ślać ? czer­wona sukienka mówi sama za sie­bie. Gdy się­gamy po ten kolor to wia­domo, że chcemy być zauwa­żone, że czu­jemy się dobrze w swo­jej skó­rze tego dnia. Jak dosko­nale wie­cie to nie jest oczy­wi­ste, że następ­nego będziemy czuć się podob­nie, a raczej pewne, że będziemy miały ochotę na coś innego. Dla­tego pano­wie, gdy kobieta jest ubrana w sek­sowną czer­woną sukienkę to jest sygnał dla Was, do boju ?

Nato­miast dro­gie panie, pano­wie są skłonni na dużo wię­cej wobec Nas, gdy jeste­śmy ubrane w czer­wony kolor. Moja czer­wona sukienka pocho­dzi z nowej kolek­cji Micha­ela Korsa i jest jak widać bar­dzo obci­sła, ale też tro­chę jak sukienki ban­da­żowe Harveya Legera trzyma nasze czę­ści ciała na miej­scu. Do niej dobra­łam buty ze zwie­rzę­cym prin­tem, jak sza­leć to sza­leć ?…. Jak to mówią czerwona sukienka robi robotę. Całuję i bądź­cie sexi.

fot. Ewa Szalewicz

 

sukienka Michael Kors

buty Nine West

okulary Miu Miu